Dołącz do nas
Do góry

Czy Święty Mikołaj istnieje? Co odpowiedzieć dziecku?

Święta Bożego Narodzenia to czas magiczny i wyjątkowy. Wiara w istnienie Świętego Mikołaja to jeden z elementów, który sprawia, że właśnie takie są one w oczach naszych dzieci. Wszyscy obawiamy się jednak tego, że pewnego dnia nasza pociecha podda opowiedzianą przez nas historię Gwiazdora w wątpliwość. Jak wtedy odpowiedzieć dziecku? Co tak naprawdę jest ważne w tej legendzie?

List do Świętego Mikołaja – kto z nas go nie pisał? Laponia, wioska Świętego Mikołaja – kto z nas nie chciał tam pojechać? Wszystko, co wiąże się ze starszym panem o siwej brodzie ubranym w czerwony strój uruchamia wyobraźnię, która jest naturalnym narzędziem poznawczym dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym, o czym szerzej pisaliśmy tutaj. Historia Świętego Mikołaja jest dla nich do przyjęcia właśnie ze względu na etap rozwojowy, w którym się znajdują.

Przychodzi jednak taki moment, kiedy w głowie maluchów pojawiają się wątpliwości (najczęściej zasiane przez kolegów). Jak powiedzieć dziecku, że Mikołaj nie istnieje i czy powinniśmy to robić? Musimy podążać za pytaniami naszych dzieci, być czujnym i uzależnić odpowiedź od tego, w jaki sposób zostało ono zadane i w jakim wieku jest nasza pociecha. Gdy przedszkolak zapyta niepewnie „mamoooo, a Mikołaj istnieje?”, odpowiedz z pełnym przekonaniem „oczywiście!”. Jeśli jednak Twoje dziecko wkroczyło już w okres operacji konkretnych (powyżej 7 roku życia), a więc trzyma się faktów i zadaje konkretne pytania, czas włączyć spryt i elementy bajkopisarstwa. Oczywiście jeśli chcesz wybrnąć z tej sytuacji obronną ręką i nie zburzyć świątecznej magii. Możesz powiedzieć np. że wszyscy dorośli są asystentami  Świętego Mikołaja i działają na jego zlecenie.

Święty Mikołaj jest przecież symbolem dobrego dorosłego, który dziękuje swojemu dziecku za miniony rok. Warto skierować tę rozmowę na uczucia i emocje. Powiedzieć, że Gwiazdor przynosi miłość, wdzięczność, przyjaźń, a prezenty w worku są tak naprawdę symbolami uczuć. Każdy dobry dorosły jest kochającym Świętym Mikołajem.

Pamiętajmy, żeby w święta spełniać marzenia naszych dzieci i w miarę możliwości wstrzymać się od wręczania praktycznych prezentów. Przyjdzie na to jeszcze czas. Dzieci nie są praktyczne i nie docenią tego, że dostały np. ciepłe skarpetki. One zapamiętają to, co poczuły rozpakowując podarunek i z tymi emocjami kojarzyć im się będą święta. Zadbajmy o to, by były one radosne.

Gdy nasze dzieci są małe, chcemy, żeby wierzyły w Świętego Mikołaja. Potem sprawmy po prostu, by nie były pewne. Przecież nie ma dowodu na to, że on nie istnieje!

*  wpis powstał na podstawie rozmowy z  Małgorzatą Ohme (psychologiem dziecięcym)

Dołącz do dyskusji

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

More in Aktualności

Copyright © 2017 - 2018 Akademia 5.10.15. Wszelkie prawa zastrzeżone.