Dołącz do nas
Do góry

Ciałopozytywność jest dla wszystkich

Ciałopozytywność to ruch, który został zapoczątkowany w latach sześćdziesiątych XX wieku, kiedy to z inicjatywy czarnych kobiet w Stanach Zjednoczonych zaczęto protestować przeciwko społecznemu wykluczaniu i szykanowaniu osób grubych. Dziś rozumiany jest dużo szerzej – jako walka o godną reprezentację osób o ciałach niemieszczących się w kanonach piękna, ale też rozpowszechnienie idei akceptacji ciała swojego i innych, bez względu na wagę, wygląd czy niepełnosprawność. Mimo rozwoju nurtu, wciąż bardzo często sprowadzany jest on jedynie do niepodawania się presji społecznej przez młode kobiety. A tak naprawdę, uświadamianie, co wpływa na akceptowanie siebie oraz wzmacnianie samoakceptacji powinno dotyczyć zarówno chłopców, jak i dziewcząt – i to dużo wcześniej niż w wieku dorosłym.

Według badań zrealizowanych przez międzynarodową sieć badawczą HBSC na zlecenie Światowej Organizacji Zdrowia z maja 2020 roku, 52% polskich nastolatek i 31% polskich nastolatków w wieku 15 lat nie akceptuje swojego ciała takim jakie ono jest. 64% dziewczyn i 75% chłopaków odczuwa brak wsparcia ze strony znajomych. A około 79% piętnastolatek i 69% piętnastolatków odczuwa jego brak ze strony nauczycieli.

Te badania zostały zaktualizowane we wrześniu 2020 roku dzięki raportowi zbiorczemu UNICEFU. Wyniki wcale nie uległy polepszeniu. Według niego, Polska zajmuje 31. miejsce w rankingu jakości życia dzieci i młodzieży na 38 badanych krajów. Na skali zadowolenia z życia od 0 do 10, aż 30% nastolatków w Polsce zaznacza mniej niż 6.

Na tak niskie miejsce w rankingu wpływa m.in. niezadowolenie z własnego życia i ciała, ale też ogromna liczba samobójstw wśród polskich nastolatków. Rocznie realizuje się ok. 9 samobójstw na 100 tys. młodych ludzi, co jest średnią o połowę wyższą niż średnia międzynarodowa. Według danych Komendy Głównej Policji w 2020 roku w Polsce zanotowano 843 próby samobójcze osób poniżej 18 roku życia, a najmłodsze dziecko, które odebrało sobie życie miało 8 lat.

Odpowiedzią na te badania jest nasza kampania SPÓJRZ NA SIEBIE, której celem jest uświadamianie młodzieży, że wygląd zaczyna się w głowie. Nie da się tego jednak zrobić bez zaangażowania osób dorosłych – stąd tak bardzo ważne jest wsparcie rodziców w samoakceptacji dziecka i zbadanie swojej własnej relacji z ciałem i jedzeniem. Jeżeli rodzic jest ciągle na diecie, pożywienie traktuje jako nagrodę bądź karę, narzeka na swoją wagę i wygląd, to jest duża szansa, że dziecko również będzie miało zaburzony obraz własnego wizerunku.

Kluczowe jest zdrowie – nie możemy go jednak postrzegać przez pryzmat mediów społecznościowych, wyidealizowanych wizerunków fit trenerek na Instagramie czy panującego kanonu piękna. Bardzo często zapominamy, że poziom zdrowia mierzony może być wyłącznie przez wyniki badań lekarskich, wiedzę lekarzy i specjalistów, nie zaś wzrok przypadkowych obserwatorów. Ciała grube mogą być ciałami zdrowymi, ciała chude zaś mogą chorować. Na zdrowie nie ma przepisu, nie ma reguły. Są też przecież osoby, których ciała nigdy nie osiągną „zdrowia” – jak osoby z niepełnosprawnościami czy chorobami przewlekłymi. Jako społeczeństwo musimy zrozumieć, że każdy człowiek, niezależnie od tego czy zdrowy, czy chory, na szacunek i równość zasługuje. I to warto przekazywać dzieciom na każdym kroku.

Bardzo dobrym przykładem jest kwestia ruchu. Warto zachęcać dziecko to uprawiania ruchu – ważne jest jednak to, że podczas ćwiczenia uwalniają się endorfiny, przez co jesteśmy bardziej szczęśliwi, że nasze ciało dzięki temu się wzmacnia, ale też rozciąga i relaksuje, a nasza głowa odpoczywa i uspokaja, nie zaś to, by dążyć do zmiany swojej sylwetki. I co istotne – ruch to nie tylko wysiłek na wychowaniu fizycznym czy na siłowni, ale też spacer, zabawa z psem, taniec intuicyjny czy joga. Kładzenie akcentu na zdrowie i wzmacnianie siebie (a nie na wygląd) sprawia, że młody człowiek będzie dbał o siebie i swoje ciało, nie zaś o obowiązujące trendy i ocenę społeczeństwa.

Tak samo ważna jest sama rozmowa z dzieckiem czy nastolatkiem odnośnie stygmatyzacji osób grubych, osób z niepełnosprawnościami, chorobami czy „niedoskonałościami” skóry. Warto podkreślać, że nie ma czegoś takiego jak „niedoskonałość”, bo trądzik, blizny, rozstępy czy włosy na ciele są czymś zupełnie normalnym, występują u większości osób i nie są żadnym powodem do wstydu. Nasze ciało przechodzi przez różne procesy, zmienia się, starzeje, ulega wypadkom i to jest zupełnie normalne. Często nie mamy na nie wpływu, dlatego powinniśmy się z nimi pogodzić i je zaakceptować. A komentarze innych osób, opinie czy uwagi na temat wyglądu czy sprawności mogą sprawić, że dana osoba będzie czuła się niekomfortowo i inaczej niż wszyscy.

Rozmowy na temat ciałopozytywności nie muszą być wymuszane czy zaplanowane. Można z dzieckiem rozmawiać przy okazji oglądania gazet, reklam czy bajek. Obrazy, które widzimy mają ogromny wpływ na to jak postrzegamy nasze ciało, ale też na to, co uznajemy za normalne. Wyretuszowane zdjęcia modelek i modeli, zawsze chude księżniczki w bajkach czy wysocy i wysportowani chłopcy w serialach są już dobrym powodem do rozpoczęcia rozmowy na temat tego jak się czujemy podczas ich oglądania. Czy faktycznie wygląd innej osoby powinien wpływać na to jak ją postrzegamy?

Przy okazji rozmów z dzieckiem warto poruszać temat dbania o swoją głowę. Zaburzenia odżywiania, które idą w parze z niską samoakceptacją są zaburzeniami na tle psychicznym, czyli nie mają racjonalnego odniesienia w faktycznej potrzebie zmiany sylwetki czy masy ciała. Zaburzenia i choroby psychiczne zdarzają się równie często jak te związane z resztą naszego ciała i nie należy ich lekceważyć. Dlatego niektóre osoby potrzebują wsparcia lekarza oraz odpowiednich leków do poradzenia sobie z chorobą. Chodzenie do psychologa, podejmowanie terapii czy branie leków nie jest powodem do wstydu. Warto również uświadomić dziecko, że jeżeli chce skorzystać z konsultacji psychologiem może jej uzyskać m.in. pod numerem 116 111 – Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży koordynowany przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę, czy pod numerem +48 22 635 93 92 – Młodzieżowym telefonem zaufania do rozmów o seksie bądź skorzystać z mailowej pomocy psychologicznej – patrycja.spojrznasiebie@gmail.com – działającej w ramach kampanii SPÓJRZ NA SIEBIE. Ta pomoc psychologiczna jest nie tylko dla osób w trudnych i kryzysowych sytuacjach, ale także dla dzieci i nastolatków, które chcą się o coś zapytać czy zwierzyć. Czasem dla młodego człowieka podzielenie się czymś z rodzicami może być trudne – nie powinniśmy jako rodzice się tego wstydzić, złościć na to, a umożliwić dziecku uzyskanie specjalistycznej pomocy. To w końcu dobre samopoczucie dziecka jest najważniejsze.

Jak jeszcze inaczej można pokazywać różnorodność ciał? Pojawiło się już wiele wartych polecenia ciałopozytywnych książek, które normalizują nasze ciała i procesy w nich zachodzące oraz zabawek, które pokazują niepełnosprawność, różnorodność sylwetek czy kolor skóry. I takie zmiany, wydawałoby się, że niewielkie, mogą niesamowicie wpłynąć na postrzeganie siebie przez młodego człowieka. Dla najmłodszych takie wybory jak lalki przedstawiające wizerunki osób grubych, dla starszych nastolatków seriale pokroju „Sex Education” z grającym w nim, w realnym życiu sparaliżowanym aktorem Georgem Robinsonem – takie decyzje mają ogromny wpływ na to, kogo i w jaki sposób szanować będą nasze dzieci.

Autorka tekstu:

Natalia Królak 

edukatorka, jedna z pomysłodawczyń oraz organizatorek kampanii SPÓJRZ NA SIEBIE.

Dołącz do dyskusji

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

More in Aktualności

Copyright © 2017 - 2018 Akademia 5.10.15. Wszelkie prawa zastrzeżone.