Dołącz do nas
Do góry

Rozpieszczone dziecko – jak uniknąć błędów w wychowaniu?

Wychowując malucha, naszym zadaniem jest nie tylko zadbanie o jego bezpieczeństwo oraz zdrowie. Spektrum naszych obowiązków jest bardzo szerokie i obejmuje zarówno umiejętność radzenia sobie dziecka, jako dorosłego w przyszłości, jak również jego podejścia, roli, funkcjonowania wśród ludzi – w końcu żyjemy w społeczeństwie.

Dlatego największym koszmarem rodziców (oraz najbliższego otoczenia) jest rozpieszczone dziecko. Co się kryje pod tym pojęciem? Można to różnie określać w zależności od sytuacji. Rozpieszczony maluch często nie potrafi zaakceptować odmowy, jest roszczeniowy i nie przyzwyczajony do otrzymywania nagród dopiero po wykonaniu jakiegoś zadania lub pracy, nie chce wypełniać przydzielonych mu obowiązków, nie potrafi z szacunkiem odnosić się do innych, lubi pyskować… i można tak w nieskończoność. Jak zdarza nam się rozpieszczać własne dziecko, a przede wszystkim – jak z nim postępować, by tego uniknąć?

Rozpieszczony maluch – jak dziecko staje się nieznośne?

Rozbestwić dziecko jest wbrew pozorom bardzo łatwo i wynika to nie tylko z działań rodziców, ale też charakteru samego dziecka. Niektóre z pociech skrzętnie wykorzystają niekonsekwencję lub nieobecność rodziców, a inne zachowają “zdrowy rozsądek” – oczywiście jeśli można o nim mówić w kontekście małych dzieci. Jak udaje nam się rozpieszczać dzieci, chociaż usilnie próbujemy tego uniknąć?

Jedną z przyczyn jest nadmierne dbanie o zadowolenie naszego malucha. Spełnianie każdej jego potrzeby prowadzi do egocentryzmu. Dziecko nie będzie potrafiło zrozumieć koncepcji pracy i nagrody za nią, jeżeli będzie otrzymywało wszystko bezwarunkowo. Z reguły nie są to nawet niezbędne rzeczy. Chociaż brak określonych zasad i norm może prowadzić do jego samodzielnego podejścia w dorosłym życiu, to większość dzieci potrzebuje określonych ram i nakierowania na odpowiednie zachowanie.

Jedną z przyczyn jest… zapracowanie rodziców. Rozpieszczać możemy prezentami, którymi chcemy zrekompensować naszą nieobecność w życiu malucha. Liczne prezenty i zabawki nie oddadzą w pełni obecności mamy oraz taty, a przyczynią się do rozpieszczenia. Wychowanie dziecka staje się wówczas okresowe, z przerwami, a to sprzyja niekonsekwencji, największemu wrogowi dobrego wychowania.

To właśnie niekonsekwencja jest źródłem wielu rozpieszczonych dzieci. Jeśli jednego dnia przyzwolimy na skakanie po łóżku czy podjadanie przed obiadem, a następnego zdecydujemy, że jednak tego nie wolno, dziecko poczuje się zdezorientowane. W końcu ta sama osoba wyznaczyła dwie przeciwstawne sobie zasady. To także sygnał dla niego, że można wybrać sobie jedną z nich, bo i tak zmienimy zdanie. Z niekonsekwencją trzeba walczyć, ale czasami utrudnia nam to ktoś jeszcze…

Dziadkowie, a rozpieszczone dzieci

No właśnie, coś co niczym legenda o Smoku wawelskim, jest znane chyba każdemu z nas. Nie od dziś wiadomo, że jak ktoś jest odpowiedzialny za rozpieszczenie dziecka, to dziadkowie. To odwieczna walka rodziców, próbujących wychować dobrze swojego malucha, z dziadkami przymykającymi oko na zasady.

Najczęstszy problem to właśnie sprzeczne sygnały wysyłane dziecku. Dziadkowie dają przyzwolenie na oglądanie bajek do późna albo podjadanie w nocy, gdy rodzice nigdy się na to nie zgadzali. Oczywiście dziecko bardziej skłoni się ku przyjemnej dla niego opcji i nie ma w tym nic dziwnego – tak już działa mózg każdego z nas. To podważa także autorytet rodziców – bo skoro dziadkowie jasno mówią, że można nagiąć te zasady, to dlaczego maluch ma się ich trzymać?

Inną formą rozpieszczania jest przekupstwo i to już jest najczęściej domena każdej babci. Będąc na emeryturze i ciesząc się wolnym czasem, często babcie mają plan na wychowanie wnuków. Chcąc wpoić swoje zasady dzieciom, trzeba je czymś przekupić. Jeżeli rodzice nie chcą dać maluchowi telefonu, zabawki czy czegoś słodkiego, babcia da. Zyskując sympatię wnuków, zyskuje także moc ich wychowywania.

Jak się bronić przed toksycznym wpływem dziadków? Oczywiście nie każdy dziadek i babcia będą rozpieszczać nasze dzieci. Jeśli jednak zauważymy takie tendencje, powinniśmy przeprowadzić z nimi poważną rozmowę, w której nakreślimy zasady i konsekwencje ich łamania. Trzeba postawić na swoim – w końcu to nasze dzieci i to my powinniśmy je wychować według własnych zasad.

Dołącz do dyskusji

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

More in Aktualności

Copyright © 2017 - 2018 Akademia 5.10.15. Wszelkie prawa zastrzeżone.